www.gotquestions.org/Polski



Co to znaczy głosić Słowo (2 Tymoteusza 4.2)?

Odpowiedź:
2 Tymoteusza jest prawdopodobnie ostatnim listem napisanym przez apostoła Pawła. Jest on napisany do Tymoteusza, który był jego "synem w wierze" (1 Tymoteusza 1.2) i osobistym wysłannikiem. Paweł wysyłał Tymoteusza do kościołów, aby pomagał rozwiązywać problemy, gdy sam nie był w stanie się tam udać. W 2 Tymoteusza 4.2 Paweł pisze: "Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem" (tłum. Biblia Warszawska).

W swoim ostatnim liście Paweł mówi Tymoteuszowi, jak budować kościół, w którym usługuje, i daje instrukcje, które odnoszą się do wszystkich pastorów, a ostatecznie do wszystkich wierzących. W 4 rozdz. Paweł kończąc swój list daje Tymoteuszowi wskazówki "Zaklinam cię tedy przed Bogiem i Chrystusem Jezusem, który będzie sądził żywych i umarłych, na objawienie i Królestwo jego" (werset 1) - innymi słowy, jest to naprawdę ważne. Jedyną rzeczą o najwyższym znaczeniu, na którą Paweł chce skupić uwagę Tymoteusza, jest jego obowiązek "głoszenia słowa" aby był "w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem" (werset 2). To głoszenie Słowa jest konieczne, ponieważ "przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom" (wersety 3-4). Ludzie zwykle mają tendencję do wygodnego korzystania z fałszu, a Tymoteusz musi zwalczać tę tendencję, będąc zawsze gotowym do głoszenia prawdy, to znaczy do głoszenia Słowa Bożego.

Słowo, o którym tu mowa, to Biblia - biblijna prawda. To ma być treścią głoszenia. Pastorzy mają biblijny nakaz głoszenia spisanego Słowa Bożego.

Niektórzy mogą zapytać, w jaki sposób może się to odnosić do zwykłego chrześcijanina, który nie ma okazji głosić w kościele. Odpowiedź wynika z właściwego zrozumienia słowa przetłumaczonego jako "głosić".

Słowo przetłumaczone jako "głosić" to greckie słowo keyroxon, które oznacza po prostu "publikować lub otwarcie rozgłaszać". Kiedy Paweł mówi Tymoteuszowi, aby głosił Słowo, nie ma tu mowy o formalnym głoszeniu z ambony lub podczas nabożeństwa. Nie oznacza to również określonego stylu mowy - "głoszenie" vs. "nauczanie" vs. "normalna rozmowa". W kontekście 2 Tymoteusza, każda prezentacja prawdy Słowa Bożego jest "głoszeniem". Dlatego każdy chrześcijanin może i powinien to robić.

Głoszenie Słowa może odbywać się podczas nieformalnej rozmowy przy kawie lub podczas formalnej sesji doradczej. Rodzice mogą głosić Słowo swoim dzieciom przy stole, na podwórku lub na wakacjach na plaży. Słowo może być głoszone w telewizji, radiu i Internecie (np. Got Questions). Słowo może być głoszone przez książki, artykuły w czasopismach i e-maile. Słowo może być głoszone poprzez posty na Facebooku i Tweety. Słowo może być głoszone poprzez muzykę i sztuki wizualne. Słowo może być głoszone przez kartkę z życzeniami powrotu do zdrowia dla chorego przyjaciela. Słowo może być głoszone na publicznym billboardzie lub w prywatnej rozmowie telefonicznej. Słowo może być głoszone przez mężczyzn, kobiety i dzieci w każdym wieku i na każdym etapie życia. I tak, Słowo może i powinno być głoszone, gdy kościół gromadzi się razem na zbiorowym uwielbieniu (niezależnie od tego, czy pastor "głosi" zza kazalnicy, czy siedzi na stołku i "po prostu mówi" do zgromadzenia). Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za głoszenie, czyli przekazywanie Słowa Bożego innym w każdej sytuacji, w jakiej się znajdujemy, za pomocą wszelkich narzędzi komunikacji, jakie możemy zdobyć.

"Głosić Słowo" w 2 Tymoteusza 4.2 oznacza po prostu przekazywać prawdę Słowa Bożego. Werset ten mówi nam, że powinniśmy być gotowi czynić to zarówno wtedy, gdy jest to dogodne, jak i wtedy, gdy nie jest to dogodne. Być może jednym z najbardziej dogodnych momentów jest ten, w którym wierni członkowie kościoła zebrali się, aby wysłuchać "kazania" swojego pastora. Być może jednym z najbardziej niewygodnych momentów jest ten, w którym grupa współpracowników gromadzi się wokół biura, rozmawiając. Nawet gdy jest to niewygodne, musimy głosić Słowo z "wszelką cierpliwością i pouczaniem", nawet jeśli sytuacja wymaga nagany.

Wśród wielu chrześcijan popularne jest powiedzenie, które często (prawdopodobnie błędnie) przypisuje się świętemu Franciszkowi z Asyżu: "Zawsze głoś ewangelię. Jeśli to konieczne, używaj słów". Chrześcijanie często uważają, że oznacza to, że mogą żyć prawdą Bożą przed innymi i nigdy jej nie wyjaśniać, a to wystarczy, aby wypełnić Boże polecenie "głoszenia ewangelii". 2 Tymoteusza 4.2 zaprzecza takiemu rozumieniu. Oczywiście nasze życie nigdy nie powinno umniejszać znaczenia Słowa Bożego i naszego przesłania. Rzeczywiście, chrześcijanin jest powołany do życia w taki sposób, aby ewangelia była przyciągająca (Tytusa 2.10). Ale ostatecznie, jeśli Słowo Boże ma być głoszone, musimy używać słów.