Pytanie
Co Jezus miał na myśli, mówiąc: „z waszych słów zostaniecie osądzeni” (Mt 12,37)?
Odpowiedź
W kontekście, w którym Jezus karci uczonych w Piśmie i faryzeuszy za odrzucenie Jego osoby i Jego przesłania, mówi im, że „z waszych słów będziecie sądzeni” (Mt 12:37). Przez cały czas swojego pobytu na ziemi Jezus rzucał wyzwanie tym, którzy wykazywali duchową pychę i hipokryzję, a faryzeusze konsekwentnie wykazywali obie te cechy. W tym kontekście faryzeusze potępili niewinnych (Mt 12:7), oskarżając uczniów Jezusa o łamanie szabatu, sugerując, że Jezus również łamie szabat. Ostatecznie przypisali znaki i cuda Jezusa szatanowi (Mt 12:24). Zatwardzili swoje serca wobec Niego i fałszywie wypowiadali się przeciwko Niemu i Jego uczniom. Zasłużyli na Jego krytykę, gdy powiedział: „Z waszych słów będziecie sądzeni” (Mt 12:37).
Jezus ilustruje tę zasadę, stwierdzając, że drzewo poznaje się po owocach. To, co drzewo wydaje, ujawnia, jakim jest naprawdę drzewem (Mt 12:30). Drzewo wydaje owoce zgodnie ze swoim rodzajem. W ten sam sposób, wyjaśnia Jezus, usta mówią z serca. Nazywa faryzeuszy „plemieniem jaszczurczym”, ponieważ byli jak węże, które zatruwały innych. Mówili fałszywie i starali się wyglądać na dobrych, ale to, co mówili i nauczali, było kłamstwem. Ich serca nie były wypełnione dobrem, dlatego też to, co wychodziło z ich ust, również nie było dobre (Mt 12:34). Kiedy Jezus powiedział: „Z waszych słów będziecie sądzeni”, wyjaśnił, że ich słowa odzwierciedlały to, co było w ich sercach. Odrzucili królestwo Boże i pokazali, że nie są pełni miłości i nienawidzą sprawiedliwości. Ich słowa odzwierciedlały złe nastawienie.
Następnie Jezus ustanawia zasadę, że dobry człowiek ceni dobro. Kiedy taki człowiek "owocuje" tym, co ceni, co jest to dobre. Z drugiej strony, zły człowiek ceni to, co złe, a kiedy wydaje z siebie to, w co zainwestował, będzie to tylko zło (Mt 12:35). Jezus jasno stwierdza, że te rzeczy zostaną ujawnione i osądzone. Wszyscy będą odpowiedzialni za wszystko, co powiedzieli (Mt 12:36).
To, co mówimy, pochodzi z naszych serc. Jesteśmy odpowiedzialni za to, co mówimy, i jesteśmy odpowiedzialni za to, co jest w naszych sercach. Jezus powiedział, że „z twoich słów będziesz usprawiedliwiony, a z twoich słów będziesz potępiony” (Mt 12:37). Nie sugerował, że wypowiadając właściwe słowa, ludzie mogą stać się sprawiedliwi. Wyjaśniał raczej faryzeuszom, że ich słowa odzwierciedlają to, co jest w ich sercach. Ich słowa albo pokazywały, że są sprawiedliwi i mają sprawiedliwość w sercach, albo pokazywały ich niesprawiedliwość. Słowa faryzeuszy były dowodem, że odrzucili Jezusa. Jezus mówi im, że nie mogą ukryć tego, co jest w ich sercach. Jest to widoczne dla wszystkich.
Mateusz 12:37 jest dla nas wszystkich dobrym przypomnieniem, abyśmy uważnie słuchali i byli odpowiedzialni za to, co mówimy, ponieważ nasze słowa odzwierciedlają nasze serca. Jezus zachęcał ludzi, aby pozwolili Mu zmienić swoje serca i uczynić ich sprawiedliwymi. My również jesteśmy wezwani, aby narodzić się na nowo poprzez wiarę w Niego. W miarę jak pogłębiamy naszą wiedzę o Nim, zmienia się sposób, w jaki myślimy, czujemy i mówimy. Faryzeusze nie chcieli tego zrozumieć i musieli usłyszeć, „z waszych słów zostaniecie osądzeni”.
English
Co Jezus miał na myśli, mówiąc: „z waszych słów zostaniecie osądzeni” (Mt 12,37)?