Pytanie

Dlaczego Jezus musiał przechodzić przez Samarię?

Odpowiedź
W Ewangelii Jana 4:4 apostoł pisze, że Jezus „musiał przejść przez Samarię” w drodze do Galilei. W pewnym sensie Jezus musiał tędy przechodzić, ponieważ była to najkrótsza droga między Judeą a Galileą. W innym sensie musiał tędy przechodzić, ponieważ taka była wola Ojca: „Moim pokarmem jest wypełniać wolę Tego, który mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4,43). Nieustanne posłuszeństwo Jezusa wobec Ojca jest powodem, dla którego podróżował przez Samarię.

Ewangelia Jana została napisana dla różnorodnych odbiorców, zarówno Żydów, jak i pogan, ujawniając Boży zamiar zbawienia wszystkich ludzi (zob. J 10,16). Podróż Jezusa przez Samarię jest zatem nieodłączną częścią tego boskiego planu. Wcześniej Jan opisał nocne spotkanie Jezusa z Nikodemem, wybitnym przywódcą żydowskim (J 3, 1-21). Teraz opisuje południowe spotkanie Jezusa z Samarytanką, wyrzutkiem społecznym (J 4, 1-42). Zarówno Nikodem, jak i Samarytanka potrzebowali Jezusa. W rzeczywistości każdy potrzebuje Jezusa.

Samarytanie byli częściowo Żydami, a częściowo poganami. Z tego powodu byli nienawidzeni zarówno przez Żydów, jak i pogan (zob. Łk 10:33; 17:16; J 8:48). Kiedy Jezus zatrzymuje się przy studni i prosi kobietę o kubek wody, ona odpowiada z niedowierzaniem: „Jak to, że Ty, Żyd, prosisz mnie, kobietę z Samarii, o wodę do picia?” (J 4:9, ESV). Apostoł dodaje wyjaśnienie, że „Żydzi nie utrzymują stosunków z Samarytanami” (J 4:10). Samarytanka nie wiedziała, że Jezus przyszedł, aby dać jej „żywą wodę” ze studni, która nigdy nie wysycha – czyli siebie samego (J 4:10).

Spotkanie przy studni Jakuba jest bogate pod względem symbolicznym i teologicznym. Jezus używa wody, podstawowej potrzeby człowieka, jako metafory życia wiecznego. Kobieta jednak interpretuje słowa Jezusa w sposób dosłowny (J 4,9), ale Jezus chce, aby dostrzegła coś więcej niż tylko wodę fizyczną – wodę duchową, wodę życia. Jej największą potrzebą nie jest woda ze studni Jakuba, ale woda dla jej zmęczonej duszy.

Później, w Ewangelii Jana 7:38–39, autor identyfikuje tę „wodę żywą” jako Ducha Świętego: „Kto wierzy we Mnie, jak mówi Pismo, z jego wnętrza popłyną rzeki wody żywej”. Miał On na myśli Ducha, którego mieli później otrzymać ci, którzy w Niego uwierzyli.

W trakcie rozmowy między Jezusem a Samarytanką Jezus wyraźnie określa swoją tożsamość (J 4,25-26). Objawia, że nie jest jedynie prorokiem, jak sądziła kobieta (J 4,19), ale Mesjaszem, którego oczekiwali wszyscy Samarytanie (J 20,25-26; por. werset 29).

Gdy Jezus przedstawia się jako Mesjasz, kobieta odchodzi, aby opowiedzieć o Nim innym: „Chodźcie, zobaczcie człowieka, który powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Czyżby to był Chrystus?”. (J 4:29, ESV). Na podstawie jej świadectwa Samarytanie „namawiali Go, aby został z nimi, i pozostał tam dwa dni” (J 4:40). W rezultacie „wielu innych uwierzyło” (J 4:41).

Jana 4:1–42 ujawnia sedno ewangelii – jest to Boże przesłanie, które ma moc zbawienia wszystkich ludzi: Żydów, pogan, mężczyzn, kobiety, młodych, starych, wykształconych, niewykształconych, bogatych i biednych. Jezus musiał przejść przez Samarię, ponieważ wszyscy ludzie potrzebują usłyszeć ewangelię, która zbawia.